niedziela, 13 kwietnia 2014

Baza pod cienie- Pease

 Jakiś czas temu szukałam dobrej bazy pod cienie, bo zauważyłam, że gdy się wymaluje cienie strasznie szybko znikają mi z powiek. Przeczytałam wiele opinii i zdecydowałam się na moją pierwszą bazę pod cienię z Pease.


Od producenta:
Baza wygładza skórę powiek i ułatwia aplikacje cieni. Przedłuża trwałość makijażu oraz intensyfikuje kolory nałożonych cieni do powiek.
Baza Paese jest bardzo wydajna, wystarczy cieniutka warstewka produktu, aby uzyskać pożądany efekt. 

Skład: Talc, Isohexadecane, Isododecane, Microcristallina, Cera, VP / Hexadecane Copolymer, Mica, Silica, Glyceryl Stearate, Ethylhexyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Propylparaben, C.I.77891, C.I.75470, C.I.77491.


Baza mieści się w czarnym, małym, plastikowym słoiczku, który ma 5 ml. Opakowanie to nie jest zbyt wygodne. Przy dłuższych paznokciach może stanowić problem.
Jest konsystencja jest bardzo zbita, kremowa. Ma różowy kolor z lekkimi drobinkami i jest bezzapachowa. Po nałożeniu na powiekę staje się niewidoczna. 
Jest bardzo łatwa w aplikacji. Łatwo się rozprowadza i nie zbiera się w załamaniach powiek. Ja nakładam bazę na suchą powiekę, wtedy łatwo się ją aplikuje. Gdy spróbowałam dać na przypudrowaną na powiekach powstały rozmazy. 
 Na zdjęciach widać jak pobija kolor. Pierwszy cień jest bez bazy, a obok z bazą. Różnica jest duża. Dzięki tej bazie makijaż jest dużo trwalszy. Cienie na powiece utrzymują się dłużej, nieraz nawet cały dzień są w nienaruszonym stanie, co bez bazy było ciężko osiągnąć. Cienie nie blakną ani się nie ścierają. 
  

Demakijaż makijażu z bazą jest troszkę trudniejszy niż bez bazy, ale płyn micelarny daje sobie z nią radę.
Cena tej bazy nie jest wygórowana. Około 20 zł. Wystarcza na długo. Ja używam od 4 miesięcy kilka razy w tygodniu i ubytek jest naprawdę niewielki.
Dostępność nie jest zbyt dobra. Ja swoją bazę kupiłam na wysepce Pease w centrum handlowym.  Możemy kupić ją też przez internet. 




Nie mam porównania do innej bazy ale ta sprawdza się wyśmienicie. Dzięki niej makijaż utrzymuje się dłużej w nienaruszonym stanie.
A Wy używacie bazy pod cienie?


54 komentarze:

  1. Nie miałam jej, ale bardzo przypomina mi bazę KOBO ;) Obecnie używam słynnej avonowskiej bazy pod cienie i jestem zaskoczona jakością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, że ta z Avon jest bardzo dobra :)

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy nie używałam bazy pod cienie, ale w tym przypadki bardzo podoba mi się podbicie koloru

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubuję się w cieniach więc nie muszę się zaopatrywać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji spróbować i raczej nie spróbuję, dlatego że nie maluję się cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał,ale różnica koloru z bazą! :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że jesteś zadowolona z twojej pierwszej bazy!
    Ja jako bazę uzywam matowego cienia do powiek w cielistym kolorze :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie wszystkie bazy sprawdzają się dość dobrze i warto je stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja kosztowna baza się zepsuła - zatem porozglądam się za tą - i kupię skoro polecasz, jeśli tylko ją znajdę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam bazy artdeco i również bardzo sobie chwale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam ją kupić, ale zdecydowałam się na pease :)

      Usuń
  10. Ja używam bazy Kobo i jestem z niej zadowolona , może jak ją skończę to spróbuję czegoś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie używam cieni, ale moja mama ma ta baze i też jest zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele o niej słyszałam jednak padło na Artdeco:)

    OdpowiedzUsuń
  13. podobno warto miec ten produkt


    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam z urban Decay, ale używam na specjalne okazje - codziennie nie chce mi się z mini bawić :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Tej jeszcze nie miałam, ale zawsze można pędzelkiem zamiast paluchem. Wtedy paznokcie nie przeszkadzają.

    OdpowiedzUsuń
  16. Różnica jest faktycznie duża. Zastanowię się nad tą bazą. Słyszałam, że świetna jest też baza Art Deco :)
    Zapraszam do siebie na świąteczne przygotowania, może akurat coś zainspiruje ;)
    http://wenus-lifestyle.pl/2014/04/babka-wielkanocna/
    http://wenus-lifestyle.pl/2014/04/jajka-faszerowane-na-wielkanoc/

    OdpowiedzUsuń
  17. Aktualnie używam właśnie tej bazy, powoli zbliżam się ku końcowi, niestety cienie po kilku godzinach mimo wszystko się rozdzielają :(

    OdpowiedzUsuń
  18. ja używam bazy z Avonu i też jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  19. 20 zł za taką pojemność to naprawdę dobra cena :) Ja na razie używam bazy z Grashki, ale jeśli mi się skończy to prawdopodobnie skuszę się na tą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moją ukochaną jest baza z Kobo:) jedyny problem jest z zakręceniem słoiczka;/

    OdpowiedzUsuń
  21. nie używam bazy, a i tak jakimś cudem cienie utrzymują się cały dzień ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. jeszcze jej nie używałam, ale widzę że fajnie podbija kolor

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie używałam żadnej bazy pod cienie, ale widać, że po zastosowaniu bazy kolor jest intensywniejszy co jest dużą zaletą, może warto ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  24. zachęcająco wygląda, jednak ja nie używam cieniów :)

    *SPAM
    Jeżeli miałabyś troche czasu mogłabym prosić, abyś poklikała trochę w linki z tej notki:
    http://miauczak.blogspot.com/2014/04/sheinside.html
    ?
    To dla mnie ważne, bo od tego zależy moja współpraca z tą firmą. Dziękuję z góry! :) Miłego dnia :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmm rzadko używam cieni, więc baza nie jest mi niezbędna:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Coś czuje,że mi się ta przyda.Plus za taką wydajność :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja miałam tylko bazę Ingrid i Gosh- tej nie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widać różnicę w intensywności cieni, co jest dużą zaletą tej bazy. Sama używam produktu marki Hean, a kiedyś stosowałam bazę Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam jeszcze tej bazy pod cienie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam bazę z Joko i całkiem nieźle się sprawdza, ale używam jej tylko na jakieś większe wyjścia. Na co dzień nie stosuję żadnej bazy.

    OdpowiedzUsuń
  31. zawsze uzywam bazy, nie nakladam cieni be bazy :) buziak!

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie szukałam czegoś podobnego

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie używałam nigdy bazy pod cienie, a słyszałam, że ta jest dobra. :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam obecnie bazę od Urban Decay, ale jak się skończy to na pewno bedę szukac tańszej i zastanawiam się nad tą od Pease, Avon'u albo jakaś inną w nie wygórowanej cenie :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie używałam bazy pod makijaż, jedynie dobry puder.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam bazę z Art Deco i bardzo ją polubiła, nie wyobrażam sobie teraz makijażu bez bazy :) bardzo fajnie podbija kolor jak i trzyma cień na powiece

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam bazę udpp i jestem z niej zadowolona, ale mam chęć zakupić bazę Lime Crime - podobno jeszcze lepsza!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja jeszcze nie używałam bazy, ale chętnie bym wypróbowała właśnie tą :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie używałam tego... Słoiczek przypomina mi opakowanie jednego z moich żeli z Silcare :)

    OdpowiedzUsuń
  40. też mam tę bazę, ale użyłam dopiero jej dwa razy i zdania jeszcze o niej nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga. Odwdzięczę się tym samym.