Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 maja 2015

Zmysłowa malina

Dziś pora na recenzję odżywczego balsamu di ciała z firmy AA Zmysłowa Malina- mnie już sama nazwa kusi, bo uwielbiam maliny :)
Balsam przeznaczony jest do wrażliwego ciała.
Jest to mój pierwszy balsam z tej firmy.
Jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził?


Przyznam Wam, że z balsamowaniem to u mnie różne. Bo raz mam napad kilkudniowy i mogłabym kilka razy dziennie nakładać jakieś balsamy na siebie, a potem nadchodzą dni, gdzie już mi się tego odechciewa.

Jakiś czas temu dostałam ten balsam i dodatkowo bardzo spodobała mi się nazwa Zmysłowa malina:)

Plusy:
- dość dobrze nawilża,
- nie pozostawia tłustego filmu,
- szybko się wchłania,
- łagodzi podrażnioną skórę,
- nie uczula,
- dostępność,
- dobrze się rozsmarowuje,
- pozostawia skórę miękką na bardzo długo,
- zapach,
- konsystencja,

Minusy:
- opakowanie
- wydajność
- zapach szybko znika

OPAKOWANIE:
 Wydobycie produktu ze środka to katorga, nawet kiedy opakowanie jest prawie pełne. Butelka zasysa się, trzeba się namęczyć, żeby cokolwiek poleciało ze środka. Szata graficzna skromna, prosta, jak to AA.

KONSYSTENCJA:
Dosyć lekka formuła, typowa dla balsamów. Szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy na ciele, ani nie lepi się.

ZAPACH:
Nie jest najgorszy, chociaż do ideału mu daleko. Prawie w ogóle nie pozostaje na skórze. Muszę jednak powiedzieć, że ja nie czuję tu żadnej zmysłowości, raczej zapach lekko chemiczny, słodki, malina tylko troszkę wyczuwalna.

DZIAŁANIE:
Łatwo się go rozprowadza. Zostawia skórę gładką, nawilżoną i lekko pachnącą. Skóra jest dobrze odżywiona.  Nie spowodował u mnie żadnego uczulenia czy podrażnienia. Konsystencja, która jest gęsta a nie wodnista, podchodzi trochę pod masło do ciała i nie spływa po ciele. Balsam szybko się wchłania, co jest dla mnie bardzo ważne gdyż nie lubię się lepić. Dobrze nawilża, zapach cudowny i długo się utrzymuję na skórze. Tylko mały minus za opakowanie, trudno wycisnąć zawartość.

WYDAJNOŚĆ:
Średnia. Nie jest to jeden z tych balsamów, których wystarczy kropla na całe ciało, więc dość szybko się zużywa.


Balsam nie zachwycił mnie jakoś szczególnie, ale również mnie nie rozczarował. Taki "średniaczek". Wolę bardziej pachnące mazidełka.


Odżywcza formuła balsamu wzbogacona masłem Shea i masłem malinowym dostarcza cenne dermolipidy, które wzmacniają naturalną barierę ochronną skóry i sprawiają, że jest ona bardziej elastyczna. Witaminy A i E opóźniają procesy starzenia się skóry i nadają jej miękkość. Gliceryna zapobiega nadmiernemu wysuszeniu naskórka. Alantoina łagodzi podrażnienia. 


Lubicie balsamy z AA?

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Nivea Invisible 48h

Nadchodzą cieplejsze dni oraz upały. Będąc w drogerii postanowiłam kupić dezodorant. Zawsze używałam kulek ale nie dają one dobrej ochrony. Akurat na promocji był dezodorant z 

NIVEA INVISIBLE CLEAR

 i postanowiłam go wypróbować. 



Dezodorant jest bardzo wydajny, używam go już od miesiąca codziennie i jeszcze jest ciężki. Działa bez zarzutu, nie brudzi ubrań, nie robi plam na żadnych ubraniach, nie pozostawia białego osadu. Ma ładny, delikatny i subtelny zapach, nie zbyt mocny, nie kłóci się z perfumami.  Moim zdaniem schnie troszkę zbyt długo, trzeba po prostu chwilkę zaczekać. Nie podrażnia skóry, nawet po goleniu, jest delikatny. I najważniejsze- naprawdę działa. Nawet po większym wysiłku skóra pod pachami nie poci się i jest sucha. Po użyciu go rano cały dzień czuję się świeżo. Antyperspirant ten jest łatwo dostępny, można go kupić w większości sklepach. Cena jest dość niska. Ja kupiłam go na promocji za ok 8 zł.
Sprawdza się zarówno przy białych jak i czarnych ubraniach i nie zostawia żadnych śladów! Prócz tego chroni przed nadmiernym poceniem delikatnie pielęgnując skórę jednocześnie. Nie podrażnia
Sprawdza się zarówno przy białych jak i czarnych ubraniach i nie zostawia żadnych śladów! Prócz tego chroni przed nadmiernym poceniem delikatnie pielęgnując skórę jednocześnie. Nie podrażnia

 Sprawdza się zarówno przy białych jak i czarnych ubraniach i nie zostawia żadnych śladów! Prócz tego chroni przed nadmiernym poceniem delikatnie pielęgnując skórę jednocześnie. Nie podrażnia
  Zalety
+ design opakowania
+ zapach
+ zapobiega poceniu się

+ wydajny, starcza na długo
+ ładny zapach
+ nie zostawia plam na ubraniach
+ wchłania pot i nieprzyjemne zapachy
+ nie podrażnia skóry
+ atrakcyjna cena 

Wady
- długo schnie 


DZIAŁANIE

NIVEA® black&white clear antyperspirant w sprayu:
*Nie pozostawia białych śladów na czarnym ubraniu
*Chroni przed powstawaniem żółtych plam na białym ubraniu
*48h skuteczna ochrona antyperspirantu i delikatna pielęgnacja NIVEA
*Bez alkoholu i barwników
*Łagodność dla skóry potwierdzona w badaniach dermatologicznych

Rekomendowana cena detaliczna 11,49 zł/ 150ml; 15,99 zł/ 250ml

Skład: Butane, Isobutane, Propane, Cyclomethicone, Aluminum Chlorohydrate, Isopropyl Palmitate, C12-15 Alkyl Benzoate, Palmitamidopropyltrimonium Chloride, Octyldodecanol, Propylene Glycol, Disteardimonium Hectorite, Propylene Carbonate, Dimethiconol, Linalool, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Geraniol, Parfum.




Lubie kosmetyki Nivea, są ze mną od wielu lat. Ten dezodorant też zostanie ze mną na dłużej :)

sobota, 28 marca 2015

Jedwabne mleczko do ciała Bingospa

Kolejnym produktem, które testuję w ramach testów z firmą Bingospa jest jedwabne mleczko do ciała: ekstrakt z noni, glonów morskich i oliwek. Jesteście ciekawe jak się u mnie spisało?



Do smarowania używałam już różnych specyfików balsamów, mleczek, musów..
Teraz opiszę wam jak u mnie sprawdziło się to mleczko.

Mleczko to zamknięte jest w dużej plastikowej butelce z dozownikiem. Bardo lubię takie opakowania, nie zacina się. Łatwo wydostać tyle mleczka ile potrzebujemy. Mleczko ma 500ml- mi taka pojemność odpowiada, niektórym może wydawać się za duża.
Produkt jest bardzo wydajny, wystarczy odrobina aby rozetrzeć na całe ciało.


Mleczko ma lekką konsystencję, nie za rzadką ani nie za gęstą. 
 Oraz delikatny zapach, który ciężko do czegoś porównać, jest bardzo przyjemny. Utrzymuje się na skórze po użyciu.

Mleczko po rozsmarowaniu szybko się wchłania co jest dużym plusem. Nie lepi się, ani nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy.

Produkt bardzo dobrze nawilża suchą skórę . 
Mleczko do ciała można stosować również zaraz po depilacji, gdyż nie podrażnia ono skóry, raczej ją łagodzi i odpręża. 
 Skóra po użyciu staje się gładka w dotyku i odżywiona.


Puszyste, szybko wchłaniające się jedwabne mleczko do ciała BingoSpa, dzięki lekkiej konsystencji i wyjątkowym składnikom, poprawia kondycję skóry, zapewnia jej piękny i atrakcyjny wygląd oraz na długo pozostawia ją subtelnie pachnącą.
Proteiny jedwabiu wraz z zawartymi w mleczku BingoSpa ekstraktem z Noni, glonów morskich i oliwie z oliwek  sprawiają, że skóra staje się gładka i sprężysta, promieniejąca młodzieńczym blaskiem. Kolagen i proteiny jedwabiu to najdoskonalsze, biozgodne i ławo przyswajalne proteiny.
Ekstrakt z glonów morskich i owoców Noni zapewnia optymalne nawilżenie skóry, a ekstrakt ze śródziemnomorskich oliwek odżywia i nasyca skórę odżywczymi substancjami.
Jedwabne mleczko BingoSpa doskonale rozprowadza się na skórze i bardzo szybko wchłania. Dyskretnie przyjemny zapach pozostawiony na skórze zwiększa uczucie pewności siebie i świadomości swojego ciała, pozostawia skórę jedwabiście gładką, odprężoną i pachnącą.



Miałyście to mleczko?
U mnie spisało się idealnie, nie mam mu nic do zarzucenia :)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Joanna, Sensual, Balsam łagodzący po depilacji

Dziś recenzja balsam łagodzącego po depilacji z Joanny.
Jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził?



Balsamy po depilacji są kosmetykami przydatnymi, ale można się bez nich obejść i zastąpić  balsamem do ciała. 

Dlatego takie balsamy rzadko goszczą w mojej kosmetyczce. 
Ale dobrze go mieć, zwłaszcza gdy  nabawimy się podrażnień przy goleniu.Tego balsamu używam tylko po depilacji
Balsam nie sprawił niczego co jest godne zapamiętania ani było szczególnie wyróżniające go na plus oraz na minus. Myślę, że jeśli ktoś nie ma szczególnych oczekiwań to balsam będzie ok. Nie bardzo wierzę w takie cuda jak opóźnianie odrastania wlosków.

Plusy:
+szybko się wchłania
+dobrze nawilża
+skóra po nim jest gładka,
+wydajny
+łagodzi podrażnienia po depilacji
+pachnie przyjemnie, delikatnie ale nie jakoś nadzwyczajnie, zapach  utrzymuje się na skórze przez jakiś czas.
+cena jest niska. W zależności w jakim sklepie, cena tego balsamu waha się w granicach od 6zł do 10zł.
+zaczerwienie znika szybciej
+ nie klei się
+ ma dość gęstą, kremową ale lekką konsystencję.
+ dobrze się rozprowadza
+ nie pozostawia tłustej warstwy
+ likwiduje ewentualne pieczenie skóry
+ zaczerwienie znika szybciej
+ opakowanie to tuba łatwa w użyciu, która pozwala na całkowite zużycie balsamu.
- nie zauważyła aby włoski wolniej odrastały



 Łagodzący balsam został stworzony specjalnie po to, aby pielęgnować skórę całego ciała, szczególnie po zabiegu depilacji. Mleczko z avocado oraz ekstrakt z rumianku działają nawilżająco i kojąco, łagodzą podrażnienia skóry. Wyciąg z egzotycznej rośliny Larrea Divaricata ma właściwości opóźniające odrastanie włosków po depilacji.

Po zastosowaniu balsamu skóra jest jedwabiście gładka, elastyczna i miła w dotyku.

Skład: Aqua, Parrafinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Glycerin, Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Isopropyl Myristate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Allantoin, Butylene Glycol, Larrea Divaricata Extract, Lecithin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Trideceth-9, Pentylene Glycol, Sine Adipe Lac, Persea Gratissime Oil, Chamomilla Recutita, Parfum, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone. (18.02.2010)




A u Was sprawdził się ten balsam?

piątek, 6 lutego 2015

Suchy olejek Nuxe

Gdy pierwszy raz przeczytałam o suchym olejku trochę się zdziwiłam jak olejek może być suchu. Chciałam go przetestować i tak się złożyło, że wygrałam w rozdaniu olejek NUXE Huile Prodigieuse. Jest to suchy olejek o wielu zastosowaniach o tym jak się sprawdził przeczytacie w dalszej części recenzji :)


Olejek mieści się w  szklanej buteleczce z metalową zakrętką, bardzo przypomina flakonik perfum. Ja posiadam buteleczkę, która zawiera 10 ml olejku. Są jeszcze większe pojemności-  50 i 100 ml w buteleczce z atomizerem. Olejek występuje w dwóch wersjach: ze złotymi drobinkami oraz bez nich. Ja posiadam wersję z drobinkami. Konsystencja naprawdę bardzo mi odpowiada. Jest on rzadki, trochę wodnisty i nie jest tłusty. Przyjemnie rozprowadza się na skórze i pozostawia ją gładką. Olejek nie pozostawia tłustej warstwy- jest to raczej delikatny film, który nawilża skórę.
Trudno mi określić zapach tego oleju. Nie jest on chemiczny, trochę przypomina babcine perfumy, jest ciepły, delikatny. Mi on osobiście nie przeszkadza, na skórze utrzymuje się dość długo. Na skórze również utrzymuje się zadowalająco długo.
Jest wydajny. Ja staram się nie używać go dość dużo. Stosuje go 2 miesiące i jeszcze trochę zostało.

Olejek ma kilka zastosowań. Ja używam go najczęściej do twarzy i na włosy, czasami na ciało. 

Włosy:
stosuję tak jak jedwab do włosów. Kropelkę rozcieram w dłoniach, i wcieram w lekko wilgotne włosy od mniej więcej połowy ich długości. Zabieg ten nie przetłuszcza ich. Po użyciu włosy są zdyscyplinowanie i mniej się puszą, ładnie pachną i lśnią oraz dobrze układają. 

Twarz:
nakładam go jak krem na noc. Po takim użyciu skóra jest elastyczna i miękka. Rano wygląda bardzo promiennie. Olejek nie pozostawia tłustej warstwy, szybko się wchłania. 

Ciało:
do ciała użyłam go dosłownie 2 razy ponieważ moja mała buteleczka nie wystarczyłaby na długo. Wolę używa go do twarzy i na włosy . Dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, nie brudzi ubrań. Po użyciu skóra wygląda promiennie i zdrowo, jest dobrze nawilżona.

Produkt nie wywołał u mnie jakichkolwiek podrażnień, nie spowodował zaczerwienienia, wysypki czy alergii.

Podsumowując: mi bardzo się spodobał, może kiedyś kupię większe opakowanie.



Skład:
/wersja z drobinkami/: Huiles de Bourrache 1%, Amandes Douces 5%, Millepertuis 7% et Camélia 2%, Vitamine E 1%, Cylomethicone, octyldodecanol, caprylic/capric triglyceride, isodecyl neopentanoate, isononyl isononanoate, hypericum perforatum (hypericum perforatum extract), prunus dulcis (sweet almond oil), ethylhexyl methoxycinnamate (octinoxate), camelia oleifera(camellia oleifera extract), borago officinalis (borage seed oil), butyl methoxydibenzoylmethane, parfum (fragrance), tocophenol.

/wersja bez drobinek/: Isopropyl Isostearate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate, Dicaprylyl Ether, Prunus Amygdalus Dulcus (sweet almond) Oil, Corylus Avellana (Hazel) Seed Oil, Camellia Oleifera Seed Oil, Parfum/Fragrance, Tocopherol, Borago Officinalis Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Hypericum Perforatum Flower/Leaf/Stem Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Benzyl Salicylate, Buthylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hydroxycitronella, Limonene, Linalool (N1005/E)


A Wy miałyście już styczność z suchym olejkiem Nuxe?
Wolicie wersję z drobinkami czy bez?

środa, 28 stycznia 2015

Olejek do ciała i kąpieli `Amazońskie skarby acai`

Uwielbiam testować wszelkie kosmetyki do kąpieli i pod prysznic więc pora na recenzję olejeku do ciała i kąpieli `Amazońskie skarby acai` z Avonu.



 Olejek do ciała i kąpieli` Amazońskie skarby acai` intensywnie nawilża opaloną skórę a także wysuszone włosy, dzięki czemu stają się gładkie i odżywione. 



Olejek z Avonu jest moim pierwszym olejkiem do kąpieli. Wcześniej do kąpieli używałam płyny lub sole.

Najczęściej używam go do kąpieli. Wlewam odrobinę, kilka kropel do ciepłej wody i biorę kąpiel. Olejek nie tworzy piany. Po takim zabiegu skóra jest nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Nie trzeba dodatkowo używać balsamu do ciała. Jest to duży plus dla tych, którzy mają mało czasu.
Olejek można używać również jako balsam do ciała. Po nałożeniu na skórę jest ona lekko natłuszczona i na początku się lepi. Olejek wchłania się jakiś czas, dlatego nie lubię używać go w tej formie. Olejek dobrze nawilża, nie podrażnia ani nie powoduje uczulenia.

Konsystencja olejku jest lejąca, oleista, po prostu jak olej. Opakowanie jest wygodne, otwierane na klik.
Olejek bardzo ładnie i intensywnie pachnie: owocowo, soczyście i słodko. 
Minusem jest jego wydajność. Buteleczka ma tylko 150 ml i nie wystarcza na zbyt długo.
Produkt można kupić od konsultantki Avon za ok. 15 zł.






Podsumowując:
jako olejek do kąpieli- tak, jak olejek do ciała- nie.
Miałyście okazję go używać? 

piątek, 12 grudnia 2014

Kremowe mydełko z czekoladą BingoSpa


Dziś pora na recenzję pierwszego produktu BingoSpa, który testuje w ramach współpracy z tą firmą. 

Uwielbiam zapach czekolady jak i samą czekoladę, tak jak pewnie większość z Was, więc od razu zaciekawiło mnie mydło do rąk w płynie o tym zapachu.

 

Zacznijmy od początku.
Mydełko znajduje się w wysokim plastikowym opakowaniu z pompką. Pompka jest dużym ułatwieniem, działa bez zarzutu i dozuje taką ilość mydła jaka jest nam potrzebna. Mi jedno naciśnięcie pompki wystarcza by dobrze umyć całe dłonie.

Konsystencja mydła jest dość lejąca, trzeba uważać przy używaniu. 

Mydło ma bardzo ładny czekoladowy kolorek, który wrzuca się w oczy.
Jeśli chodzi o zapach to rzeczywiście pachnie czekoladą, bez dodatku chemii. Zapach ten nie utrzymuje się zbyt długo na skórze po umyciu.

Mydełko dobrze się pieni. Fajnie oczyszcza dłonie z brudu i zanieczyszczeń. 

Mydło nie wysusza dłoni, niestety też ich nie nawilża. Skóra dłoni po użyciu jest w takim samym stanie jak przed myciem.

Koszt mydełka to ok 12zł za 300 ml. Możemy je kupić na stronie producenta: SKLEP BINGOSPA


Kremowe mydełko z czekoladą do rąk BingoSpa o kremowej konsystencji i orzeźwiającym zapachu zawiera czekoladę, która posiada właściwości silnie nawilżające, przeciwutleniające, tonizujące. Odżywcze składniki czekolady pobudzają metabolizm komórkowy, regenerują, działają kojąco.

Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wiele cennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry. Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje jej suchości. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein. Inne bogactwa czekolady to: witaminy A, B1, B2, B3, E, PP, teobromina, kofeina, fenyloetyloaminę, węglowodany, białko, błonnik, flawonoidy, alkaloidy oraz mikroelementy jak np. magnez, i żelazo.

Czekolada zawiera również wiele żelaza, cynku, magnezu i wapnia, które przyspieszają krążenie krwi w organizmie, zmniejszając wszelkie obrzęki na skórze.

Czekoladowe mydełko BingoSpa wzmacnia i chroni warstwę lipidową skóry. Działa antystarzeniowo i poprawia odporność skóry dłoni na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Do codziennej pielęgnacji dłoni.


Podsumowując: Mydełko bardzo mi się spodobało. Pięknie pachnie, dobrze usuwa zanieczyszczenia, nie wysusz. Szkoda tylko że nie nawilża, no ale przecież to tylko mydełko. Zawsze po umyciu możemy użyć krem. Polecam Wam go wypróbować. 

wtorek, 11 listopada 2014

Bath&Body Works - PARIS AMOUR - Body Lotion


Mój pierwszy lotion Paris Amour z B&BW ma plusy i minusy. Jesteście ciekawe czy jestem z niego zadowolona?



Ja do pielęgnacji ciała zawsze używałam balsamów lub maseł więc nie wiedziałam czego spodziewać się po lotionie B&Bw.

PLUSY:
- zapach - perfumowy, słodki, mi bardzo się podoba
- zapach utrzymuje się na skórze

- przyjemna, jedwabista, lekka konsystencja
- łatwo i szybko się wchłania nie pozostawia tłustej warstwy
- bardzo ładne opakowanie, przykuwa uwagę, do tego jest bardzo wygodne w użyciu
- wygodne otwarcie/zamknięcie
- nie testowany na zwierzętach

MINUSY:
- bardzo słabe właściwości pielęgnacyjne, słabe nawilżenie
- w składzie dużo parabenów
- cena dość wysoka jak na lotion- ok. 40zł za 236ml
- dostępność


Skład: Aqua, Glycerin, Petrolatum, Cetyl Alcohol, Parfum, Dimethicone, Ceteareth-20, Butyrospermum Parkii Shea Butter, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Isododecane, Neopentyl Glycol Diheptanoate, Carbomer, Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Isopropyl Alcohol, Tetrasodium EDTA, BHT, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Benzyl Alcohol, Propylparaben, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Limonene, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl, 3- Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool.


Podsumowując: na mnie nie zrobił zbytniego wrażenia. Lubię go używać szczególnie dla zapachu. Gdyby lepiej nawilżał na pewno kupiłabym kolejne opakowanie. 



poniedziałek, 22 września 2014

Wygładzający borówkowy mus od Nacomi

Dziś recenzją "pysznego" borówkowego musu firmy Nacomi. Mus ten dostałam do testów od klubu Atelier Natury.



Przyznam się Wam, że pierwszy raz mam do czynienia z ta firmą.
Firma posiada w swoim asortymencie jeszcze kilka musów:  mango, ciasteczkowy i malinowy.

Pierwsze co mnie zachwyciło po otwarciu musu to jego zapach. Piękny! Słodki, nie chemiczny, borówkowy. Jeśli ktoś lubi borówkę to na pewno mu się spodoba.
Mus ten bardzo dobrze nawilża i wygładza skórę. W składzie zawiera m.in. masło shea i kilka olejków. Skóra po użyciu jest miękka i gładka w dotyku, dobrze wygładzaona. Plusem jest również, to że zapach utrzymuje się przez jakiś czas na ciele.
Mus nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. U mnie nie spowodował podrażnienia, ani żadnego uczulenia.
Mus ma wygodne opakowanie- zakręcany słoiczek z którego łatwo wydobyć zawartosć. Konsystencja jest idealna, bardzo lekka ale nie lejąca, łatwo go rozsmarować na ciele. 

Mus ten znajduje się w bardzo fajnym słoiczku, z opisaną etykietą. łatwo z niego wydobyć kosmetyk.
Mus ten kosztuje ok. 25 zł i ma 150ml.





NATURALNE SKŁADNIKI ZMIESZANE W OWOCOWYM, LEKKIM MUSIE DO CIAŁA- BORÓWKA
Specjalnie wyselekcjonowane surowce.
W miękiej musowej konsystencji odnajdziesz:
Masło shea - wygładza i nawilża, nadaje skórze miękkości,
Olej ze słodkich migdałów- zmniejsza i zapobiega
powstawaniu rozstepów,
Olej z dzikiej róży- regeneruje skórę, zpobiega
powstawaniu uszkodzeń skóry- blizn i zgrubień,
Olej słonecznikowy- wzmacnia barierę skórną, zmiękcza
i nawilża,
Ekstrakt z borówki- poprzez zwiększenie gęstości
kolagenu, wzmacnia się spójność tkanek - tkanki stają się
mocniejsze,
Woska pszczeli- uelastycznia skórę,
Alkohol cetylowy- pomaga dostać się cennym składnikom
w głąb skóry,
Witamina E- chroni przed wysuszeniem oraz
osłabieniem elastyczności naskórka.




Podsumowując: Jestem zachwycona tym musem :)
Uwielbiam go używać każdego dnia. Wypróbujcie a zakochacie się w nim tak jak ja.