niedziela, 15 września 2013

Puder mineralny

Hej. I znowu zaczynamy kolejny weekend.
A ja dziś opiszę Wam 

Puder La Rosa nr 62



Można go kupić na stronie producenta: http://sklep.futurosa.net/shop.html

Ja do testów wybrałam odcień Ivory nr. 62.
62 – puder do wykończenia makijażu, ma właściwości kryjące i rozświetlające.
Jest to jeden z najjaśniejszych odcieni. Ma żółtawy odcień. Jednak bardzo ładnie wtapia się w makijaż.

Puder zapakowany jest w bardzo eleganckie opakowanie ze srebrną zakrętką. W środku mamy dziurkowane wieczko dzięki któremu łatwo wysypiemy tyle kosmetyku ile chcemy. Do pudru dołączony jest puszek. Tak jak w przypadku bronzera ciężko się nim nakłada. Ja zdecydowanie wolę to zrobić pędzlem. 

Puder ten kryje niezbyt dobrze. Lekko wyrównuje koloryt. Dobrze nadaje się do wykończenia naszego makijażu ponieważ bardzo ładnie i delikatnie rozświetla twarz. Efekt ten na twarzy wygląda bardzo naturalnie, nie ma żadnych mocnych drobinek. Po użyciu go nie zauważyłam żadnych wyprysków czy zatkanych porów. Bardzo dobrze stapia się ze skórą, nie obsypuje się. Jest bardzo wydajny. Na pewno pozostanie ze mną na długi czas. 

Cena takiego pudru do 30 zł za 4,5 g.




Puder ten otrzymałam do testów od firmy Futurosa.

Podsumowując: Jest to mój pierwszy puder mineralny. Bardzo lubię go używać do wykończenia mojego makijażu. 

55 komentarzy:

  1. Całkiem dobrze się sprawdza :) Ja już miałam w życiu jeden puder mineralny i też go sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nigdy jeszcze nie miałam pudru mineralnego, ale zastanawiam się nad jego kupnem, może skuszę się właśnie na ten:)

    OdpowiedzUsuń
  3. u Ciebie to zawsze jakieś nieznane nam kompletnie cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze ani jednego mineralnego pudru nie miałam :-) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię takie pudry na podkład, bo mam dość mocno kryjący i czasami potrzebuję tylko wygładzić buzię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje się być naprawdę ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na podkład mineralny to mega tanio :o ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy produkt, też chętnie bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tez go mam i rowiez go bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem bardzo ciekawa mineralnego pudru, sama nie miałam przyjemności jeszcze takiego testować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie używałam pudru mineralnego :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jeden puder którego i tak dosyć rzadko używam. Tak więc nigdy też nie miałam żadnego pudru mineralnego.

    OdpowiedzUsuń
  13. chętnie bym wypróbowała :)


    zapraszam na moje rozdanie/candy!! :D
    http://uszatkaa.blogspot.com/2013/09/candy_13.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się ciekawie, choć puder mineralny jeszcze przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze pudrów mineralnych ale ten wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie miałam jeszcze żadnego mineralnego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie lubię takich pudrów ;)
    wolę w kamieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się w ogóle nie maluję, czasami tylko na większe wyjścia. Moze przy najbliższej okazji go wypróbuję (:

    www.realizuj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. chetnie wyprobuje :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój kolor z chęcią bym spróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie miałam pudru mineralnego :) wydaje się ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny blog! *.*
    Ja na razie nie używam żadnych kosmetyków - nie maluje się jeszcze.. Dopiero za rok zacznę xD Jaki puder proponowałabyś na "pierwszy raz" malowania się? Hmm.. wiesz o co mi chodzi, prawda? :D

    Obserwuje ! :)

    Pozdrawiam Klaudia!
    //www.jeden-swiat-dwoch-dziewczyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na sam początek spróbuj z Essence lub Avon. Miałam je i były bardzo fajne :)

      Usuń
  23. Nie miałam jeszcze takiego . :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znałam - do teraz :) Podoba mi się..

    Dziękuję Ci za to, że tak wiele nowości mam szansę poznać dzięki Twojemu blogowi :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie dla mnie niestety :/.

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  26. Też mam ochotę na swój pierwszy puder mineralny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jeszcze nie miałam mineralnego pudru, a ostatnio coraz częściej o nich czytam na blogach ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja się przywiązałam do Lily Lolo i Meow:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z pudrami mineralnym miałam kilka prób i niestety zawsze kończyły się fiaskiem. Na mojej skórze wyglądają bardzo nienaturalnie :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używałam! :p
    Zapraszam, our-individual-world-of-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. ciekawy ten puder mineralny chyba coś dla mnie :D
    Obserwuję i bedę odwiedzać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawy ten puder, ale przyznaję się że z tą marką spotykam się po raz pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie miałam pudru mineralnego- chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś bardzo mnie kusiły te mineralne kosmetyki, ale jak zobaczyłąm że też na czele w składzie mają talc to wybieram drogeryjne bez żalu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. nigdy nie słyszałam o tej firmie, czaję się na jakiś puder mineralny, ale jeszcze sama nie do końca wiem co bym chciała:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja jeszcze mineralnego nie miałąm ale z miłą chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mój pierwszy mineralny i bardzo go chwalę :)

      Usuń
  37. Nie używalam jeszcze pudru mineralnego :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Na długi czas, masz literówkę ;)
    Szkoda, że nie kryje bardziej ;p ale dobrze, że nie zapycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny blog, zapraszam do siebie :)

    obserwujemy??? ja już obserwuję...:):)pozdr:)

    OdpowiedzUsuń
  40. całkiem przyjemnie się prezentuje - ma śliczne pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  41. wyglada zachecajaco!
    zapraszam do mnie i do obserwowania :)
    takingcareofhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Chętnie bym wypróbowała ten puder :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nigdy nie miałam kosmetyki mineralnego - może kiedyś się na jakiś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ciekawe, czy ma w składzie talk - ten mnie zapycha.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga. Odwdzięczę się tym samym.