poniedziałek, 23 września 2013

Mój krem no 2 Fitomed

Mój krem No2 - tłusty do cery naczynkowej



Testuję ten krem już długo, prawie wykończyłam opakowanie więc coś o nim napiszę.

Kremu tego używam codziennie wieczorem, po wcześniejszym oczyszczeniu twarzy z makijażu. Można używać go zarówno rano jak i wieczorem. 
Krem ten przeznaczony jest do cery naczynkowej, ja mam dużo naczynek na policzkach więc do testów wybrałam właśnie jego.

Krem ten według producenta jest typu bardzo tłustego, ale nie jest on tak strasznie tłusty. Krem ten bardzo szybko się wchłania. Pozostawia na twarzy lekką powłokę. Widzę poprawę mojej cery. Naczynka lekko zaczęły się zmniejszać.  Krem bardzo dobrze nawilża skórę. Nie widzę po nim żadnych wyprysków, ani wysuszenia. Nie zapycha. Skóra po użyciu jest gładka i miękka w dotyku. Po użyciu twarz lekko się świeci, dlatego nie używam go na dzień.  Nie zawiera parabenów. 
Krem ma gęstą, treściwą konsystencję. Łatwo rozprowadzić go po twarzy.  Zapach jest bardzo przyjemny, lekko cytrusowy, ziołowy. 

Krem ten możemy używać tylko 3 miesiące od otwarcia- tak zaleca producent. Ale jeśli używamy go codziennie to powinniśmy zdążyć go wykończyć. 
Opakowanie jest bardzo ładne. Słoiczek z zakrętką i prosta szata graficzna. 

Krem no2 kosztuję 29zł i ma 50 ml. Na pewno możemy go zakupić na stronię producenta. 

Od producenta:
Olej z ceramidami i lipidami, Kremobaza Fitomed, Woda mineralna woda oczarowa, koncentrat liposomowy na naczynka, masło kakaowe
Działanie kremu №2-ochrona przed mrozem i wiatrem
-ochrona przed nadmiernym wysuszaniem się skóry w ogrzewanych pomieszczeniach
 -ochrona przed zaczerwienieniem i pękaniem naczynek
Dla kogo jest krem №2 Krem №2 polecany jest głównie do cery suchej oraz suchej i dojrzałej ze skłonnością do pękania naczynek oraz do cery naczynkowej. Można go stosować do pielęgnacji całej twarzy w tym okolic oczu, zarówno na dzień jak i na noc, w zależności od indywidualnych potrzeb. Cerę naczynkową należy dodatkowo tonizować w temperaturze pokojowej czystą woda oczarową lub w rozcieńczeniu z wodą w proporcjach 1:1.


Jest to kolejny kosmetyk, który testowałam w ramach współpracy z firmą Fitomed. I jak każdy nie zawiódł mnie. Na mojej twarzy spisał się bardzo dobrze, nie mam do niego żadnych zastrzeżeń :)


64 komentarze:

  1. Chyba muszę się zaczaić na ten krem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja testuję numer 7 i jak na razie jestem z niego bardzo zadowolona. Zobaczymy jak będzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam problemów z naczynkami, ale warto wiedzieć, że krem dobrze się spisał :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  4. o produktach "FITOMED" ostatnio czytam dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam jeszcze nic z Fitomedu, ale strasznie mnie kuszą ich produkty:) może wreszcie się na jakiś zdecyduję:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz widzę ten krem po raz 1 :):) kusi mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Produkt nie dla mnie, gdyż nie mam cery naczynkowej.

    OdpowiedzUsuń
  8. super, że Ci się tak sprawdził:) ja nie mam cery naczynkowej co prawda, ale kuszą te rzeczy z fitomedu na blogach, oj kuszą;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super że u Ciebie się sprawdził, dla mojej cery będzie nie odpowiedni, ale produkty z tej firmy bardzo mnie kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Termin przydatności faktycznie jest dosyć krótki, ale jak trafi się na dobry krem to szybko się go zużywa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dodajesz bardzo ciekawe i przydatne recenzje ;) co powiesz na wzajemną obserwację ?:) ja już ;*

    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy rz słyszę o tej firmie. Ciekawy produkt, biorąc pod uwagę że lubię kremy o takiej konsystencji i składzie. Musze zajrzeć na stronę producenta.

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie ich kosmetyki są niezawodne ja bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo lubię kosmetyki fitomedu, miałam krem nr 3

    OdpowiedzUsuń
  15. lubie kosmetyki tej marki, sa dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam inny rodzaj cery, ale produkt ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię produkty Fitomed, ale kremów jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy krem, chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Konsystencja kremu wygląda na dość zbitą, więc myślę, że faktycznie stosowanie go tylko na noc sprawi, że wystarczy go na długi czas.

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawe jakby sprawdził się u mnie.. może niedługo się przekonam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne, że krem sprawdził się u Ciebie :)
    Dla mnie byłby potrzebny wariant do skóry mieszanej. Może w końcu wyrpóbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  22. widzę że fajne są te kosmetyki z Fitomed, muszę w końcu coś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Love this! Would you like to follow each other (gfc, bloglovin, facebook, youtube or pinterest)?
    X, Overdivity

    OdpowiedzUsuń
  24. hmm, może i mi będzie kiedyś dane go wypróbować :) wydaje sie ciekawy, choć dziwna konsystencja ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję :). Zapraszam do Nas. Tam nowe wpisy i nowa współpraca :) http://zopiniuj.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  26. Już dawno miałam ochotę na któryś z tych kremów, więc w końcu muszę wybrać jakiś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa jestem tego kremu, może byłby odpowiedni dla mojej cery. :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie mam problemu z naczynkami, ale bardzo fajnie, że u Ciebie się sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam jeszcze żadnego produktu Fitomedu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Również wolałabym używać go na noc, a nie na dzień skoro skóra się po nim świeci :) Niestety też już mi się zdarzyło mieć takie kremy.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda na bardzo fajny produkt :) Skoro nie jest tłusty i nie zapycha sama chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja na szczęście nie mam problemów z naczynkami, ale może inna wersja też by się dobrze sprawdziła? :D

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawe jak sprawdziłaby się wersja dla skóry tłustej i mieszanej:)

    OdpowiedzUsuń
  34. fajnie że tak dobrze się spisał :)
    ja zaczęłam właśnie testowanie kremu nr 5 z olejkiem arganowym, mam nadzieję że będzie równie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Również mam cerę naczynkową, ale na tłusty krem - raczej bym się nie skusiła. Prędzej na jakiś nawilżająco - matujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dobrze ze się sprawdził , ja nie mam cery naczynkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam pojęcia że fitomed produkuje też kremy!!

    OdpowiedzUsuń
  38. świetny blog!
    ps: zależy mi na współpracy z jedną firmą, wejdziesz na link do ich firmy z mogo ostatniego postu? będę wdzięczna + odwdzięczę się :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  39. nie słyszałam o nim wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie dla mnie, ale świetnie że u ciebie się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie znam, ale przekażę mamie, jej by się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie znam. Dobrze, że u Ciebie się sprawdził. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Coś czuję, że ja bym go nie wykończyła w ciągu 3 miesięcy jak zaleca producent, bo mimo suchej skóry i konieczności ich używania woooolno mi się zużywają ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. łoo ja mam bardzo bardzo sucha cere :D ogolnie jakis tlusty krem by sie przydal :D

    sali-pno.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej marki, ale kuszą mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  46. mam problem z naczynkami, więc bardzo uważnie czytałam post. Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie mam cery naczynkowej, ale za to mam bardzo suchą, więc może i u mnie krem by się sprawdził :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. uwielbiam Fitomed:) świetne rzeczy mają:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Krem zapowiada się ciekawie z Twojego opisu,chętnie bym spróbowała jednak nie jest do mojej cery ;c

    OdpowiedzUsuń
  50. Chętnie wypróbuję ;))

    http://dusza-marzycielki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Coraz więcej pozytywnych opinii czytam o Fitomedzie :D Krem chyba będzie dla mnie odpowiedni :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie do mojego typu cery :).

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  53. chcialabym wyprobowac kiedys kosmetyki tej firmy. szkoda, ze nie moge ich nigdzie znaleźć...

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga. Odwdzięczę się tym samym.