wtorek, 8 lipca 2014

Korektor w sztyfcie- antybakreryjny

Moja cera jest problematyczna i korektora muszę używać codziennie. W mojej kosmetyczce jest kilka różnych korektorów. Ja dziś przedstawie Wam Manhattan Clearface - Korektor w sztyfcie w kolorze 70 Vanilla, który kupiłam  w Rossmannie podczas promocji za niewielkie pieniądze. 


Ten korektor bardzo mi się spodobał. A dlaczego? Zapraszam do przeczytania :D
Korektor jest w formie sztyftu. Po aplikacji bardzo łatwo rozetrzeć granice korektora, dzięki czemu staje się on  niezauważalny. Idealnie się wtapia. Ma on przyjemną, trochę tłustszą od szminkowej konsystencję, równomiernie kryje niedoskonałości twarzy. Konsystencja  jest kremowa, przez co bardzo ułatwia aplikację.  Nie wysusza cery, ani nie powoduje podrażnień, nie zatyka porów. Dobrze radzi sobie z zaczerwienieniami, krostkami, plamkami. Po aplikacji nie pozostawia suchych skórek. Minusem jest to, że średnio nadaje się  pod oczy. Korektor długo utrzymuje się na twarzy. Dla mnie plusem jest to, że ma działanie antybakteryjne, które się sprawdza. Rdzeń korektora zawiera aktywne składniki dla najlepszego efektu antybakteryjnego.
Zapach korektora jest dość intenywsny, niektórym może to przeszkadzać, dla mnie to nie problem.
Do wyboru mamy kilka odcieni, każdy znajdzie coś dla siebie. 


Producent mówi: Antybakteryjny korektor w sztyfcie zapewnia skuteczne pokrycie zaczerwienień, krostek i innych niedoskonałości cery jednocześnie je lecząc. Wodoodporna formuła. Skuteczność potwierdzona dermatologicznie. 

Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Candelilla Cera, C12-15 Alkyl Benzoate, Polyglyceryl-2-Sesquisostearate, Octodecanol, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Cera Alba, Jojoba Esters, Zinc Oxide, Distarch Phosphate, Methyl Glucose Dioleate, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Dipropylene glycol, Myristyl PCA, Parfum, Polyglyceryl-3 Beeswax, Pentaerythrityl Adipate/Caprate/Caprylate/ Heptanoate, Propylparaben, Methylparaben, Tocopherol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Talc, BHT



Podsumowując: korektor godny polecania, bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. 

55 komentarzy:

  1. Nie znam go, ale chyba się skuszę - bo ostatnimi czasy i u mnie się coś pojawia ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogólnie to ja nie używam korektorów. Moja koleżanka go kiedyś miała i się sprawdzał na jej twarzy :D
    Pozdrawiam ;*

    Miśka

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam z nim do czynienia, mam Synergen i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile kosztuje? Chyba sobie go kupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dałam za niego ok 10 zł, bo był na promocji :)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze korektorów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przydał by mi się taki korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś podobny z avonu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zainteresował :) Muszę koniecznie obejrzeć go dokładniej w Rossmannie. Jeżeli odcień będzie dla mnie odpowiednio jasny to na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie przepadam za korektorami w takiej formie. ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety nie używam korektorów ale dobrze wiedzieć że godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja lubię takie korektory, chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam tego korektora i w ogóle już od bardzo dawna nie używam takich produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam go. Na razie korektorów mi nie brakuje, ale będę o nim pamiętać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię puder z tej serii więc i korektor przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie nie sprawdzają się tego typu produkty, a na wypryski nakładam np. nieco więcej podkładu :)
    Dołączyłam do grona obserwatorów i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam go - kiedyś używałam przeciwbakteryjnego z Avonu ale od jakiegoś czasu już w ogóle nie muszę używać tego typu produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż go muszę lepiej poszukać,dziwne,ale nigdzie go wcześniej nie widziałam O.o Chyba ślepa jestem O.o
    Mam pytanie...czy możesz kliknąć w link do ciucha z Sheinside tutaj w notce?
    http://daquerre.blogspot.com/2014/07/kombinezon-z-sheinside.html Jeśli tak to ogromnie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie pamiętam kiedy ostatnio używałam korektorów w sztyfcie :) Na niedoskonałości używam aktualnie kamuflaż z Catrice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ochotę go wypróbować, bo czytałam o nim dużo dobrego :)

      Usuń
  19. Fajny, może kupię gdy skończy mi się obecny ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jestem fanką tej formy korektorów :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Na razie jestem wierna mojemu korektorowi z eveline :D

    OdpowiedzUsuń
  22. śmieszny :) żałuję czasem, że w UK nie ma Rossa ;<

    OdpowiedzUsuń
  23. Raczej go nie potrzebuję, ale fajnie, że u Ciebie się sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam go kiedyś i też byłam zadowolona, choć nawet ten najjaśniejszy odcień był dla mnie odrobinę za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam okazji jeszcze go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też używam na co dzień ze względu na moje problemy z cerą.
    Może wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie wierzę w zbytnio takie cuda...

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam gdzieś na blogu, że bardzo wysuszył kobiecie skórę, więc ja nie jestem zainteresowana, ale fajnie, że Tobie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie lubię takich korektorów :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wierzę. Każdy czegoś słucha :)
    Z muzyką jest tak jak z marzeniami - każdy z nas ma jakieś, które chciały urzeczywistnić, tylko nie każdy się przyznaje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. korektorów w sztyfcie używam głównie zimą, tego jednak nie znam

    OdpowiedzUsuń
  32. tego jeszcze nie używałam

    ps. a u mnie? METALICZNE MOKASYNY - MUST HAVE SEZONU!

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy go nie miałam . Nie lubię takiej formy korekotra.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dokładnie!!! korektor to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używam korektorów, ale ten rzeczywiście jest interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie lubię korektorów w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy go nie miałam, nie używam takich sztyftów. Wiem, że z Synergen są dobre.

    OdpowiedzUsuń
  38. jeśli radzi sobie zaczeriweniami to coś dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  39. ja nie stosuję tego typu produktów, ale zaprezentowany przez Ciebie wydaje się być dobry :)

    Dziękuję za niezwykle motywujący komentarz u mnie i zapraszam nadopiero co post!

    OdpowiedzUsuń
  40. Moją cerę też nawiedzają brzydcy przyjaciele :( Miałam ten korektor i nadaje się do tego całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Przydałby mi się jakiś dobry korektor w sztyfcie, mam z Rimmel Stay Matte ale zdecydowanie nie jestem z niego zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie używałam akurat tego korektora. Ale jak była ta duża promocja w Naturze to zaopatrzyłam się w Catrice i wcale go nie używam, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja obecnie używam kamuflaż z Catrice, ale w przyszłości skuszę się na ten korektor, bo mnie nim zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga. Odwdzięczę się tym samym.